Temperatura i wilgotność w serwerowni: klasy ASHRAE w praktyce

DCNART / Baza wiedzy / Data Center / Temperatura i wilgotność w serwerowni: klasy ASHRAE w praktyce

W skrócie: według wytycznych ASHRAE zalecana temperatura w serwerowni to 18-27°C mierzone na wlocie powietrza do urządzeń IT, a wilgotność opisuje się punktem rosy, nie samym procentem wilgotności względnej. Klasy ASHRAE A1-A4 określają szersze, dopuszczalne zakresy pracy sprzętu (od 15-32°C dla A1 do 5-45°C dla A4), z których korzysta się przy chłodzeniu powietrzem zewnętrznym i podczas awarii klimatyzacji. Norma europejska EN 50600-2-3 nie narzuca jednej temperatury: wymaga od właściciela analizy balansu między zużyciem energii a wymaganiami zainstalowanego sprzętu oraz monitoringu parametrów na wlocie urządzeń. Popularne „w serwerowni ma być zimno jak w lodówce” to relikt: utrzymywanie 18°C tam, gdzie sprzęt dopuszcza 27°C, kosztuje energię i nie poprawia niezawodności.

Skąd się wzięło „w serwerowni ma być 18 stopni”

Przez lata serwerownie chłodzono do 18-21°C, bo tak projektowano je w czasach, gdy sprzęt IT był mniej odporny, a pomiaru dokonywano „w pomieszczeniu”, czyli w praktyce w losowym punkcie sali. Współczesne serwery są projektowane pod znacznie szersze zakresy, a wytyczne środowiskowe dla sprzętu IT od 2004 r. systematyzuje komitet techniczny ASHRAE TC 9.9 w publikacji „Thermal Guidelines for Data Processing Environments” (aktualne piąte wydanie: 2021 r., z poprawionym dodrukiem z 2024 r.). To właśnie z tej publikacji pochodzą klasy A1-A4, na które powołują się karty katalogowe serwerów, macierzy i przełączników.

Zmiana podejścia ma jeden powód praktyczny: każdy stopień niepotrzebnego schłodzenia kosztuje. Podniesienie temperatury nawiewu zmniejsza pracę sprężarek i wydłuża czas, w którym chłodzenie może korzystać z powietrza zewnętrznego (free cooling), więc różnica między „mroźną” a poprawnie prowadzoną serwerownią to zauważalna pozycja na rachunku za energię.

Czym są klasy ASHRAE A1-A4

Klasa ASHRAE opisuje, w jakich warunkach środowiskowych producent zaprojektował pracę urządzenia. Wytyczne rozróżniają przy tym 2 rodzaje zakresów:

  • zakres zalecany (recommended) – warunki do pracy ciągłej, wspólne dla klas A1-A4: 18-27°C na wlocie urządzenia,
  • zakres dopuszczalny (allowable) – szersze granice, w których sprzęt danej klasy może pracować, wykorzystywane przy chłodzeniu powietrzem zewnętrznym, w stanach przejściowych i podczas awarii.
KlasaTemperatura dopuszczalnaTypowy sprzęt
A115-32°CSprzęt klasy enterprise o najostrzejszych wymaganiach (część macierzy, urządzenia starszych generacji)
A210-35°CTypowe serwery, macierze i przełączniki; najczęstsza deklaracja w kartach katalogowych
A35-40°CSprzęt projektowany pod obiekty z chłodzeniem powietrzem zewnętrznym
A45-45°CSprzęt o najszerszym zakresie, dla obiektów maksymalizujących free cooling

W piątym wydaniu wytycznych pojawiła się dodatkowo klasa H1 dla sprzętu o wysokiej gęstości mocy, z zawężonym zakresem zalecanym 18-22°C: procesory i akceleratory o dużym poborze mocy potrzebują niższej temperatury wlotu, żeby utrzymać wydajność bez ograniczania zegarów.

Praktyczna kolejność działań przy projektowaniu i eksploatacji jest więc taka: sprawdź w kartach katalogowych, jaką klasę deklaruje najsłabszy element w szafach (to on ogranicza całość), utrzymuj na co dzień zakres zalecany, a zakres dopuszczalny traktuj jako zapas projektowy, nie jako codzienną nastawę.

Wykres zakresów temperatur klas ASHRAE A1-A4 ze wspólnym zakresem zalecanym 18-27 stopni Celsjusza
Klasy różnią się tylko zakresem dopuszczalnym: od 15–32°C dla A1 do 5–45°C dla A4. Zakres zalecany 18–27°C jest wspólny.

Wilgotność: liczy się punkt rosy, nie sam procent

Drugi parametr środowiskowy to wilgotność i tu wytyczne odeszły od prostego „45-55% wilgotności względnej”. Wilgotność względna zmienia się z temperaturą, więc ta sama zawartość pary wodnej daje różne procenty w różnych punktach sali. Dlatego zakresy definiuje się przez punkt rosy: dla zakresu zalecanego dolną granicą jest punkt rosy -9°C, górną 15°C przy maksymalnie 70% wilgotności względnej (a gdy testy korozyjne wykażą zanieczyszczenia powietrza, granicę wilgotności obniża się do 50%).

Za tymi liczbami stoją dwa realne ryzyka. Zbyt sucho oznacza wzrost ryzyka wyładowań elektrostatycznych (ESD), choć badania, na których oparto obecne wytyczne, pokazały, że przy poprawnym uziemieniu i procedurach serwisowych sprzęt znosi suchsze powietrze, niż zakładano dawniej – stąd obniżona dolna granica. Zbyt wilgotno to ryzyko kondensacji i korozji, w tym zjawisk przyspieszanych przez zanieczyszczenia powietrza. Norma EN 50600-2-3 dodaje własny bezpiecznik: w pomieszczeniach ze sprzętem wrażliwym na ładunki elektrostatyczne, jeżeli producent sprzętu nie określił wymagań, należy utrzymywać punkt rosy co najmniej 5,5°C.

Gdzie mierzyć temperaturę: wlot serwera, nie ściana pomieszczenia

Najczęstszy błąd w małych serwerowniach to czujnik temperatury zawieszony przy drzwiach albo odczyt z klimatyzatora. Sprzęt IT nie pobiera powietrza przy drzwiach: pobiera je frontem szafy. Dlatego EN 50600-2-3 wymaga monitorowania temperatury nawiewu czujnikami umieszczonymi w ścieżce nawiewu, możliwie blisko wlotów urządzeń IT, np. na profilach montażowych albo wewnątrz drzwi szafy. Przy skutecznej separacji powietrza zimnego i ciepłego norma dopuszcza pomiar w korytarzu zimnym jako lokalizację zastępczą, a przy braku separacji zaleca więcej niż jeden czujnik na szafę, np. na 1/3 i 2/3 jej wysokości, żeby wychwycić rozwarstwienie temperatury i miejsca, gdzie ciepłe powietrze zawraca do frontu.

Norma wiąże też liczbę czujników z poziomem szczegółowości monitoringu (poziomy granularności 1-3):

PomiarPoziom 1Poziom 2Poziom 3
Temperatura na wlocie ITPojedynczy czujnik przy sprzęcie1 czujnik na korytarz zimny1 czujnik na 10 szaf (po 5 z każdej strony korytarza)
Wilgotność w sali IT1 czujnik na pomieszczenie2 czujniki na pomieszczenie1 czujnik na korytarz zimny

Do tego dochodzą wymagania powiązane z klasami dostępności: od klasy 2 wzwyż sygnał z czujnika temperatury zewnętrznej musi trafiać do układu sterowania automatycznie, a czujniki temperatury i wilgotności wykonuje się redundantnie, żeby monitoring nie miał pojedynczego punktu awarii. Warto też mierzyć temperaturę na wylocie sprzętu w parze z wlotem: różnica (delta T) mówi, czy przepływ powietrza przez szafy jest prawidłowy.

Przekrój szafy serwerowej z kierunkiem przepływu powietrza i czujnikami temperatury na 1/3 i 2/3 wysokości wlotu
Czujnik przy drzwiach mierzy pomieszczenie. Warunki pracy sprzętu mierzy się na wlocie szafy — na 1/3 i 2/3 jej wysokości.

Co z tego wynika dla rachunku za energię

Kolejność ma znaczenie: najpierw porządek w przepływie powietrza, dopiero potem podnoszenie nastaw. Zaślepki w wolnych U, uszczelnione przepusty kablowe i separacja korytarzy sprawiają, że temperatura na wlotach wyrównuje się i przestaje istnieć „najgorętsza szafa”, pod którą trzeba było przechładzać całą salę. Dopiero wtedy można bezpiecznie zbliżyć nastawę do górnej części zakresu zalecanego i realnie ograniczyć pracę sprężarek oraz wydłużyć godziny free coolingu.

Granicą nie jest jednak „im cieplej, tym lepiej”. Powyżej pewnej temperatury wlotu wentylatory samych serwerów wchodzą na wyższe obroty i pobór energii po stronie IT rośnie, zjadając część oszczędności po stronie chłodu; rośnie też ryzyko, że pojedyncza awaria klimatyzacji szybciej doprowadzi salę do granicy dopuszczalnej. Optimum leży zwykle w okolicach górnej połowy zakresu zalecanego i wyznacza się je dla konkretnego obiektu, dokładnie tak, jak wymaga EN 50600-2-3: analizą balansu między energią a wymaganiami sprzętu, wykonaną przez właściciela obiektu. Szerzej o układzie całej sali, korytarzach i doborze chłodzenia piszemy w przewodniku o projektowaniu serwerowni.

Nie tylko sala IT: UPS-ownia i baterie

Parametry środowiskowe dotyczą także pomieszczeń technicznych. Dla pomieszczeń UPS norma EN 50600-2-3 każe trzymać się instrukcji producenta urządzeń, a gdy sprzęt nie jest jeszcze określony, przyjmuje zakres 15-35°C bez kondensacji. Osobnym tematem są baterie: żywotność akumulatorów VRLA zależy silnie od temperatury i spada wraz z jej wzrostem względem warunków odniesienia około 20-25°C, dlatego pomieszczenie baterii projektuje się chłodniej niż salę IT i monitoruje osobno. Więcej o samych UPS i dystrybucji energii w artykule o projektowaniu zasilania w szafach serwerowych.

Najczęstsze pytania o temperaturę i wilgotność w serwerowni

Jaka temperatura powinna być w serwerowni?

Zalecany zakres według ASHRAE to 18-27°C mierzone na wlocie powietrza do urządzeń IT. W praktyce dobrze prowadzone obiekty pracują w górnej połowie tego zakresu, bo obniżanie temperatury poniżej potrzeb sprzętu kosztuje energię i nie poprawia niezawodności.

Czy 30°C w serwerowni oznacza awarię?

Nie od razu. Dla typowego sprzętu klasy A2 dopuszczalny zakres pracy sięga 35°C na wlocie, więc 30°C to sygnał do reakcji (sprawdzenia chłodzenia i przepływu powietrza), ale jeszcze nie przekroczenie warunków pracy. Problemem jest praca ciągła przy takich wartościach oraz punkty gorące, w których lokalna temperatura bywa wyraźnie wyższa niż odczyt „ogólny”.

Jaka wilgotność powinna być w serwerowni?

Według wytycznych ASHRAE dla zakresu zalecanego: punkt rosy między -9°C a 15°C, przy wilgotności względnej nie wyższej niż 70% (50%, gdy testy korozyjne wykażą zanieczyszczenia powietrza). EN 50600-2-3 dodaje, że przy braku wymagań producenta sprzętu należy utrzymywać punkt rosy co najmniej 5,5°C w pomieszczeniach ze sprzętem wrażliwym na ESD.

Gdzie umieścić czujniki temperatury w serwerowni?

Jak najbliżej wlotów powietrza urządzeń IT: na frontach szaf, np. na 1/3 i 2/3 wysokości, a przy separacji korytarzy w korytarzu zimnym. Czujnik przy drzwiach albo pod sufitem mierzy temperaturę pomieszczenia, a nie warunki pracy sprzętu. Liczbę czujników dobiera się według poziomów granularności z EN 50600-2-3.

Czym różni się klasa A1 od A3?

Zakresem dopuszczalnym: sprzęt A1 dopuszcza pracę w 15-32°C, a A3 w 5-40°C na wlocie. Zakres zalecany do pracy ciągłej (18-27°C) jest wspólny. Klasa urządzenia jest podana w karcie katalogowej, a o możliwościach całej serwerowni decyduje najsłabsza klasa zainstalowanego sprzętu.

Nie wiesz, w jakich warunkach naprawdę pracuje Twój sprzęt?

DCNART wykonuje audyty środowiskowe serwerowni: pomiary temperatury i wilgotności na wlotach sprzętu, analizę przepływu powietrza i punktów gorących oraz rekomendacje nastaw zgodne z EN 50600-2-3 i wytycznymi ASHRAE. Projektujemy i dostarczamy monitoring środowiska (czujniki temperatury i wilgotności w szafach), systemy hermetyzacji korytarzy oraz uszczelnienia, a we współpracy z partnerami dobieramy klimatyzację precyzyjną. Nie wykonujemy instalacji: projektujemy, dostarczamy i szkolimy autoryzowanych instalatorów.

Jeżeli Twoja serwerownia ma jeden czujnik przy drzwiach i nastawę 19°C „na wszelki wypadek”, napisz do nas. Zmierzymy, policzymy i pokażemy, ile ta ostrożność kosztuje.

Grafika główna tego artykułu jest ilustracją poglądową wygenerowaną przez AI.

Jeżeli interesują Cię takie materiały, możesz otrzymywać je cyklicznie prosto na skrzynkę. Zapisz się do naszego newslettera:

Zapisz się do newslettera

Udostępnij wpis:

Tomasz Antczak

Tomasz Antczak

ekspert ds. infrastruktury sieciowej z prawie 25-letnim doświadczeniem w projektowaniu i wdrażaniu okablowania strukturalnego, projektowaniu i optymalizacji serwerowni oraz zarządzaniu infrastrukturą IT dla środowisk biurowych, przemysłowych i Data Center.

Otrzymuj powiadomienia

Informacja o plikach cookies

W ramach Strony stosujemy pliki cookies. Korzystanie ze Strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Możecie Państwo dokonać zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce internetowej w każdym czasie. Więcej szczegółów w "Polityce Prywatności".